:: Aston Martin brzmi dumnie
Dla każdego, nawet przeciętnego entuzjasty motoryzacji, brytyjska marka Aston Martin jest niezaprzeczalnym symbolem przepychu nadawanemu samochodom przeznaczonym do użytku powszechnego. W porządku – to pojęcie relatywne, gdyż ów producent nawet w okresie międzywojennym stał się znany z tego, iż poszczególne modele kosztowały ogromne sumy pieniędzy.
Najwyraźniejszych cech ekskluzywności modele Aston Martina nabrały w latach 50tych ubiegłego wieku – kiedy to firmę przejął niejaki David Brown – stąd sygnatura „DB” tych wspaniałych samochodów. Wtedy to, poczynając naturalnie od wielu technologicznych udoskonaleń (np. centralnie umieszczony silnik i niewiarygodnie wydajne jednostki napędowe), koncern położył największy nacisk na „szyte na miarę” wyposażenie swoich aut. Jak się miało później okazać, ta dewiza przyświeca Astonowi do dziś – wykonuje się je jedynie na zamówienie, a gros elementów luksusowych jest składanych ręcznie.
Jakie wiec „cacka” możemy uzyskać, kupując jeden z modeli Aston Martin? W początkach ubiegłej dekady
koncern wyszedł naprzeciw coraz popularniejszym żądaniom ogólnie pojętego rynku motoryzacji, w dziedzinie systemów audio. Był to swoisty masowy trend na rynkach światowych, jednakże, podobnie jak w przypadku luksusowych materiałów wykończeniowych Astona – również i w dziedzinie systemów nagłośniających producent nie miał zamiaru dostarczać swoim klientom niczego z niskiej lub średniej półki. Nawiązano współpracę z firmą Linn Products Ltd, znaną z opracowywania najnowocześniejszych rozwiązań dla kin domowych lub liniowców – takich jak Queen Mary. Takie też innowacyjne systemy zastosowano w modelach Aston Martina (od Vanquish’a po wersje DB9). Z czasem ów perfekcyjne systemy nagłośnienia typu Dolby Surround stały się standardem, nadal są jednak wytwarzane jako manufaktura oraz wyłącznie na zamówienie.
Aston jednak idzie dalej. Ostatnio nawiązano współpracę z firmą Bang & Olufsen, która dla znawców tematu oznacza dwie rzeczy – absolutnie najnowocześniejszy cyfrowy sprzęt audio oraz unikatowy, wręcz kosmiczny design. Nic dziwnego, iż inżynierowie niebotycznie nowoczesnego modelu DB9 połączyli siły właśnie z tym producentem sprzętu nagłaśniającego. Owocem tej współpracy jest system BeoSound DB9 – wykorzystujący subwoofer pod tylnią kanapą oraz technologię „soczewek akustycznych”, które rozpraszają horyzontalnie dźwięk w kokpicie Astona do zakresu 180o. Opinie o tym rozwiązaniu są wyłącznie pozytywne a obie marki wspaniale uzupełniły się w tej inżynieryjnej maestrii – potwierdzając swoją reputację producenta o najwyższej klasie, niemalże sztuce wykończenia i stylu, jak i wyjątkowych osiągów.
Choć nie można tych zdumiewających rozwiązań gadżetami – jest to raczej innowacyjna inżynieria – muszą one niewątpliwie przykuwać uwagę i tych, którym nie będzie za życia dane osobiście wybrać takiego wyposażenia do samochodu o wartości - bagatela - 625,000 PLN.
A.












