Asset4us Rapport

:: Brylantowy zysk dla pokoleń

Dla przeciętnego konsumenta, również dóbr ze średniej i wysokiej półki, diamenty kupuje się na użytek osobisty, ale w formie pojedynczej sztuki biżuterii. Dla inwestora jednak, możliwości zaistnienia w branży diamentowej jest co najmniej kilka i na różnych poziomach zaangażowania kapitału.

tracking-widget-160.png

122292164508149.827.1920680073.png

 

 

Kilka szybkich ekonomicznych faktów dotyczących diamentów. Dość logicznym jest, iż zasobność złóż diamentowych może się na naszej planecie tylko zmniejszać, podobnie jak paliw kopalnych. Jeśli przyrównać je do wytworów rąk ludzkich, diamenty są w sensie rynkowym bliskie artefaktom sztuki starożytnej. Różni je fizycznie to, iż eksponaty mogą być niezmierzenie kruche podczas gdy diament, jak powszechnie wiadomo, jest najtwardszym naturalnym wytworem Ziemi a do jego obróbki, np. w korporacjach szlifierskich w Antwerpii, używać trzeba tarcz obrotowych pokrytych właśnie diamentowym pyłemWartość diamentów i artefaktów sukcesywnie rośnie, gdyż nie jest możliwe przesycenie po stronie podaży. Dodatkowo ceny diamentów nie zaznały spadków (z wyjątkiem lat 1978-81 oraz końca roku 2008) w okresie ostatnich stu lat a jako dobro niepowtarzalne i ekskluzywne, nie podlegają też co do zasady globalnym kryzysom finansowym. Dlaczego? Gdyż ceny diamentów, naliczane w dolarach amerykańskich, ustalane są globalnie a nie lokalnie, podobnie jak ceny złota czy miedzi.

Rynek diamentów jest chłonny również z dość trywialnego powodu jakim jest zapotrzebowanie na biżuterię ślubną i prestiżową. Nie mamy tu na myśli klejnotów koronacyjnych, jednego z najbardziej wyrafinowanego zastosowania wspaniałych brylantów.

Wracając do diamentów przemysłowych i inwestycyjnych, sprawdźmy gdzie i jak możemy dołączyć je do swojego portfela alokacji kapitału. To co inwestorów musi najbardziej interesować to fakt, iż średnioroczny wzrost cen takich kamieni może osiągnąć 10% a najszybciej rosną ceny kamieni – oczywiście najbardziej czystych – ale też tych powyżej 3 karatów. Ale czym jest diament inwestycyjny? Otóż są to egzemplarze o unikatowych właściwościach (w zakresie wielkości, ceny, barwy i szlifu) niewkomponowane w biżuterię oraz posiadające certyfikat autentyczności. Wartość karatów w obrocie zaczyna się od 1ct a może sięgać powyżej 5ct.

Wymienione zostały czysto ekonomiczne argumenty przemawiające za inwestowaniem w diamenty. Są też inne a zwykło się mówić, że te drogocenne kamienie to składnik majątku, który może pozostawać „w ukryciu” i pozostający przez pokolenia w zasobach rodzin, nawet gdy nastąpi brak płynności w aktywach danego przedsiębiorcy. Ocenia się, że około 7% obywateli krajów UE lokuje swoje środki w diamentach inwestycyjnych. Nie są one lokatą na kilka miesięcy, dlatego mówimy o zysku pokoleniowym. A wiec, jak i gdzie?

 

Wartość pojedynczej partii diamentów może wrosnąć nawet dziesięciokrotnie od momentu wydobycia do umieszczenia w ofercie sprzedaży – pamiętajmy, nie u jubilera, lecz na giełdach i u pośredników. Sprzyjający jest fakt, iż nigdzie na świecie nie ma embarga na wwóz diamentów ani nie trzeba ubezpieczać się od np. cywilnej odpowiedzialności. Zaczynając od szczebla najbliższego  momentowi wydobycia, co jest logiczne ze względu na nasz kapitał początkowy, inwestor nie ma najlepszych widoków na dokonanie transakcji. Samodzielny zainteresowany nie ma szans pozyskać kamieni wprost z kopalni, są one bowiem częścią ogromnych korporacji i posiadają własne łańcuchy sprzedaży. Główne kopalnie diamentów znajdują się w Afryce (Kongo, 2-3ct na 1m3 skały), Ameryce Południowej, Rosji – gdzie następuje dynamiczne odrodzenie się tego przemysłu – oraz np. w Kanadzie, miejscu takim jak kopalnia Diavik zaliczana do najnowocześniejszych na świecie. Kanada jest dodatkowo interesująca ze względu na fakt, iż diamenty tam wydobywane są uważane za dobro „blood free” co oznacza, że ich pozyskanie nie kosztowało życia nikogo, chociażby miało się to stać umyślnie, czy incydentalnie. Kanadyjska kopalnia Aber jest, co ciekawe, właścicielem sieci Harry Winston.


Najbardziej sławnym i dochodowym koncernem wydobywczym i handlowym na rynku diamentów jest jednak De Beers Group, posiadająca aż 15 kopalni w Afryce, działająca na najważniejszych diamentowych giełdach brokerskich na świecie a osiągnęła od lat 30stych XX wieku taką pozycję, iż może oferować transakcje na diamentach bez pokwitowań i gwarancji. Podkreśla się jednak ze De Beers działa na zasadzie „umowy dżentelmeńskiej” i często pozwala uzyskać np. przedłużony okres płatności. Mekką rynku diamentów inwestycyjnych jest oczywiście Antwerpia, gdzie aż cztery giełdy wymagające członkowstwa, zajmują się obrotem tym szlachetnym kamieniem. Bardzo silnie rozwijają się rynki azjatyckie, które pod względem zapotrzebowania na diamenty biją rekordy a tamtejsze korporacje szlifierskie zyskują na renomie.

A co z Polską? Otóż rynek odsprzedaży diamentów w naszym kraju jest raczej niepopularny, mimo możliwości transgranicznego przewozu bez utrudnień oraz sporego zainteresowania inwestorów. Firm zajmujących się profesjonalnie diamentami inwestycyjnymi jest również niewiele, co stymuluje jednak sporą konkurencję. Według różnych szacunków próg wejścia w diamentowy portfel inwestycyjny może wynosić od 30,000 do 50,000 PLN. Transakcje dokonywane być mogą szczególnie przejrzyście, w oparciu o tzw. Rapaport Diamond Report – odnośnik cen diamentów na całym świecie – a ponad 50. certyfikowanych polskich ekspertów wydaje stosowne autentykacje. Wiemy znakomicie, iż nad Wisłą trudno znaleźć bezpośrednio importowane diamenty. Zatem jeśli nie do Antwerpii to do Pragi. W stolicy Czech znajduje się kilka przedstawicielstw światowych koncernów handlujących diamentami (e.g. Diamond International Corporation), które umożliwiają transport kamieni z całego świata i bogatą gamę instrumentów inwestycyjnych na tym alternatywnym rynku.


Pamiętając o tym, że inwestycja w diamenty wymaga cierpliwości, mając dostęp do dobrej oferty diamentów inwestycyjnych od tych podstawowych, po te – głównie opierające się na nietypowej barwie – jest możliwe stworzenie wieloletniej lokaty kapitału mogącej jedynie zyskać, a również dającej poczucie bogactwa i pomyślności życiowej, jak to czynią diamenty od wieków.

 

 

A.

 

 

 
 
Zobacz także