:: Miliarder z Moskwy
Ogólnie w krajach zachodnich jest powszechnie przyjęty stereotyp odnośnie Rosji, który opiera się o takie skojarzenia jak: mróz, Syberia, ropa, gaz czy… bieda.

Fakt, w pewnym stopniu problem ubóstwa dotyczy części Rosjan. Jednakże, należy pamiętać że temat ubóstwa dotyka nawet społeczeństwo kraju o najwyżej rozwiniętej gospodarce świata, jakim są Stany Zjednoczone.
Powracając do Rosji , jest to kraj nie tylko o największej powierzchni na świecie, ale również państwem o jednym z największych kontrastów społecznym na tle finansowym. Wśród milionów Rosjan zdarzają się ludzie żyjący za kilka dolarów dziennie, jak i ci, którzy mają ich miliardy. Z całą pewnością, jeśli skupimy się na tej najzamożniejszej części obywateli rosyjskich to dojdziemy do wniosku, że jest to idealny kraj aby prowadzić biznes adresowany do prawdziwych multimiliarderów, bajecznie bogatych przedsiębiorców, czy najbardziej wpływowych ludzi. Zaś rosyjskim miastem skupiającym największą liczbę miliarderów jest Moskwa. I to właśnie ta stolica dzisiaj błyszczy niczym brylant. Ma przecież więcej miliarderów niż sam Nowy Jork. Zatem, dlaczego Moskwa oraz zamożni przedsiębiorcy mieliby nie wykorzystać tego faktu?
I to właśnie dzięki takim zachęcającym statystykom parę lat temu zapadła decyzja między inn
ymi o budowie w stolicy Rosji jednego z najdroższych hoteli świata, Ritz-Carlton. Wyposażony jest w ponad 330 pomieszczeń, gdzie doba hotelowa w pokoju wynosi około 1 000 dolarów. Natomiast najdroższy apartament w tym superluksusowym hotelu w Moskwie może kosztować klienta nawet 16 000 dolarów.
Co więcej, w Moskwie jest multum drogich klubów które stać na zapłacenie za występ dowolnej gwieździe świata. Pieniądze tutaj nie stanowią żadnej przeszkody. Przeciętny bilet wstępu na taki koncert globalnie znanej gwiazdy wynosi około 1 000 dolarów. Chyba, że klient jest gotowy zapłacić za lożę VIP-owską cenę opiewającą na 20 000 dolarów.
Dodatkowo, w Moskwie organizowane są tak zwane Targi Milionerów. Ów targi słyną z tego, że przedmioty codziennego użytku są przyozdabiane drogimi kamieniami, bądź w całości wykonane ze złota. Jest to sposób podnoszenia wartości tych przedmiotów, co czyni je bardzo kosztownymi. Klienci, którzy nabywają takie produkty są najczęściej oligarchami wydającymi wielocyfrowe sumy bez mrugnięcia okiem.
Jedni rosyjscy miliarderzy zajmują się kupnem drogocennych dzieł sztuki, diamentów, samochodów, a drudzy są w stanie zakupić… cały klub piłkarski. I to nie pierwszy lepszy. Jako przykład może posłużyć Roman Abramowicz, który zarządza jednym z czołowych klubów z angielskiej Premiership – Chelsea London. On decyduje o kierunku rozwoju tego klubu i to za sprawą jego pieniędzy klub mógł sobie pozwolić na sprowadzenie wielu gwiazd piłki nożnej. Obecnie w sezonie 2010/11 jest liderem tabeli. Roman Abramowicz poprzez sponsorowanie londyńskiego klubu przyczynia się do jego sukcesów, dzięki czemu miliarder spełnia również swoje własne marzenia. Rosjanin jest naturalnie wielkim fanem Chelsea London.
Jak można zauważyć, rosyjski akcent w świecie miliarderów staje się coraz bardziej wyraźny. Bajecznie bogatych ludzi ze wschodnich stron przybywa i są chętni by wydawać swoje pieniądze.









