Asset4us Rapport

:: Samba w kasynie czyli nieszablonowy karnawał

Słysząc hasło “karnawał” myślimy “Rio de Janeiro”. Niewątpliwie jest to miasto i impreza warta doświadczenia choćby raz w życiu. Jeśli lubimy zabawę z odrobiną hazardowego ryzyka, świat daje nam kilka ciekawych alternatyw.

tracking-widget-160.png

122292164508149.827.1920680073.png

 

 

Wspaniałe parady szkół samby, maskarady i radość emanująca od wszystkich dookoła. Jednak nie jest najlepszym pomysłem wyprawa do kasyna po wieczorze pełnym tańca i ogłuszających rytmów muzyki. Inna "siedziba" karnawałowych szaleństw?  I tym razem nie mamy na myśli Wenecji z jej wspaniałymi wydarzeniami karnawałowymi, choć to tam na pewno kupilibyśmy najlepszą maskę na przyjęcie w stylu kasyna!

Lazurowe Wybrzeże na francuskiej Riwierze, Nicea. Od XIII wieku w lutym odbywa się karnawał nicejski. Celebracja to przede wszystkim maskarady i parady na ogromnych instalacjach z konfetti i … kwiatami. Miliony kompozycji kwiatowych zużywa się w Nicei na tzw „bataille des fleur” – bitwie kwiatów – podczas której radośnie można okładać współbiesiadników gałązkami mimozy. Więcej ekstrawaganckich doznań niesie imponujące Casino Ruhl and Palais de la Méditerranée. To dobry początek dla graczy udających się później do słynnego Monte Carlo. 


Nadal zbyt mało egzotycznie jak na karnawał? Zapraszamy do Trynidadu i Tobago, na wyspy które trudno ominąć udając się np. na rejs wycieczkowy po Morzu Karaibskim. To trzeci najbardziej popularny kierunek karnawałowy po Rio i Wenecji. Kult zbiorowej celebracji wywodzi się z kulturowych oraz duchowych korzeni Trynidadu. Mieszkańcy od wieków składają podziękowania za błogosławieństwa w formie tańca calypso oraz tradycyjnej muzyki. W Port of Spain w połowie lutego odbywa się karnawałowa kawalkada, słynna narodowa loteria pieniężna oraz wyścigi psów i koni, gdzie można poczynić korzystne zakłady hazardowe. Jeśli nie chcemy schodzić na ląd z naszego luksusowego wycieczkowca na pewno na nim samym znajdziemy kasyna z lożami dla VIPów oraz inne „dorosłe” rozrywki. Chcąc przedłużyć sobie Karaibsko-Amerykański Miesiąc Karnawałowy możemy z Trynidadu wykonać skok Nowego Orleanu i szaleć na sławnym Mardi Gras. Perfekcyjny układ. 

Dlaczego jeszcze nie mówimy o Las Vegas? To magiczne miasto powinno być oczywistym punktem podróży dla tych chcących połączyć karnawał z hazardową żyłką gracza. Od wystawnych bali karnawałowych w hotelach Bellagio czy The Venetian po kiczowate przyjęcia w strojach „na Elvisa” lub „na Bonda” – Las Vegas oferuje cały wachlarz rozrywek. Jeśli nie chcemy siedzieć przy barze w masce Zorro za kilka dolarów, możemy też wziąć udział w The Vegas Haunted Tour – czyli zwiedzaniu rzekomo nawiedzonych zakątków miasta i słuchaniu opowieści o gangsterach i niewyjaśnionych zbrodniach popełnionych w Mieście Grzechu. Wybrać można też festiwale i pokazy kulinarne na torze wyścigowym pod miastem. Są też oczywiście niezliczone kasyna a podczas karnawałowych nocy najpopularniejszymi grami są poker, ruletka oraz „kości”. Jeśli lubimy ducha Ameryki możemy też, przy okazji, obstawić wyniki nagród Akademii Filmowej – Oskarów.

 

A.

 
 
Zobacz także