:: Zmiany w Formule 1 z polskim akcentem
Nadchodzący sezon zapowiada się nadzwyczaj ciekawie, a to z uwagi na zacieranie się granic między teamami dominującymi a tymi które można było do niedawna określić wręcz terminem ,,under dog”. Obecnie wytypowanie zwycięzcy wyścigu jest nie lada wyczynem ponieważ walka o przekroczenie linii mety nie toczy się już tylko pomiędzy Felipe Massą (Ferrari), a Lewisem Hamiltonem (McLaren).

FIA w roku 2009 zdecydowało się na przeprowadzenie wielu zmian dotyczących technicznego stanu bolidów. Chodziło tutaj o redukcje tak zwanego docisku powodowanego przez sylwetkę pojazdu i zarazem kompensowanie tego ubytku dzięki zastosowaniu opon ,,slick”. Wszystko to miało przełożyć się na bezpieczeństwo kierowców Formuły 1 przy jednym z najbardziej niebezpiecznych manewrów jakim jest wyprzedzanie. W efekcie te innowacje miały doprowadzić do zwiększenia przyczepności pojazdu. Kolejną zmianą, która nastąpiła w wyniku tej pierwszej to zastosowanie szerszych opon przednich. Ta poprawka ma za zadanie skorygować zachwiany balans pojazdu spowodowany poprzez uprzednią redukcję docisku. Dodatkowo wprowadzono przepis nakazujący stosowania ręcznych podnośników podczas wymiany ogumienia pojazdów. Ta zmiana miała na celu zmniejszenie kosztów ponoszonych przy zastosowaniach technologicznych. Co więcej zdecydowano się również na zastosowanie tak zwanego systemu KERS, który po sezonie 2009 został jednak wstrzymany na sezon 2010. Okazało się, że system ten osiągnął efekt odwrotny od zamierzonego. Mianowicie miał pomagać kierowcom podczas manewru wyprzedzania, lecz jak się okazało w praktyce, świetnie posłużył na prostych odcinkach jako kontratak wobec bolidów usiłujących wyprzedzać. System KERS ma jednak zostać ponownie użyty w sezonie 2011. Rozwiązanie te również wspomaga bolid do rekompensowania utraconej energii kinetycznej.
Wszystkie opisane zmiany, które zostały wprowadzone
przez FIA do Formuły 1 zapoczątkowały niemalże inny wymiar w wyścigach o której była mowa na początku artykułu. Okazało się, że zespoły które były często tłem wyścigów (Honda, Red Bull Racing Renault) nadrobiły znacznie dzięki tym zmianom do przodujących teamów (BMW Sauber, Ferrari, McLaren). Obecnie granice się niemal zatarły i już nie ma murowanych faworytów GP. Następnym faktem, dość rzadko występującym w Formule 1 to był problem ze skompletowaniem składów na sezon 2010. Okazuje się, że aż pięć zespołów miało tylko po jednym kierowcy, a skompletowanych składów były jedynie cztery. Faktycznie, jeszcze w listopadzie 2009 roku doszło nawet do sytuacji gdzie aż dwa zespoły nie posiadały żadnych kierowców na sezon 2010. Konkretnie były to: Force India i Mercedes. Natomiast do zespołów z potwierdzonym jednym kierowcą i nieokreślonym drugim można było zaliczyć: Lotus F1 (Jarno Trulli), Manor GP (Timo Glock), Campos Meta (Bruno Senna), Brawn GP Mercedes (Nico Rosberg), oraz Renault (Robert Kubica).
Ostatni wymieniony team jest obecnie najistotniejszym dla polskich kibiców Formuły 1 z oczywistej uwagi - Robert Kubica. Jak już od dawna wiadomo, nasz polski kierowca przeszedł do zespołu Renault z BMW Sauber na miejsce Fernando Alonso. W dodatku jest jedynym Polakiem w tak prestiżowych rozgrywkach. Świadczy to tylko o tym jak ciężko jest zaistnieć w świecie Formuły 1. Jednakże Robertowi Kubicy się udało. I to na pewno nie było dziełem przypadku po
nieważ ten kierowca już od 6 roku życia odnosił sukcesy. Oczywiście swoją przygodę w tak młodym wieku zaczął z gokartami, zdobywając mistrzostwo Polski juniorów już w wieku 10 lat. Powtórzył ten wyczyn aż sześć razy po czym jako 13 latek wyjechał do Włoch w celu dalszego rozwoju swojej kariery. I tutaj też mu się udało. Zdobył mistrzostwo Włoch w kategorii juniorskiej oraz wygrał wyścig w Monako. Co więcej, w roku 1998 zdobył również tytuł wicemistrza Europy. W latach 2001 oraz 2002 startował w Formula Renault 2000 Eurocup, zajmując odpowiednio 14 oraz 7 lokatę. Natomiast w latach 2003 oraz 2004 brał udział w Formule 3 Euroseries zajmując 12 oraz 7 miejsce. W roku 2005 w World Series by Renault wygrał klasyfikację generalną kierowców.
Obecnie w sezonie 2010 ściga się bolidem Renault R30 w teamie Renault, a jego drugim kierowcą jest Witalij Pietrow. Niestety, debiut polskiego kierowcy, który miał miejsce 14 marca 2010 roku w teamie Renault nie może zostać zaliczony do udanych. Robert Kubica miał kolizję z Sutilem i
ostatecznie uplasował się na odległej 11 pozycji. Na szczęście podczas Grand Prix Australii odbywających się dwa tygodnie później – 28 marca 2010 roku, Robert się zrehabilitował zajmując świetną drugą lokatę. W kolejnym wyścigu o Grand Prix Malezji, Polak otarł się o podium zajmując ostatecznie czwarte miejsce.
Jak widać polscy kibice Formuły 1 mogą być dumni z naszego jedynaka, który liczy się w każdym wyścigu o zwycięstwo.





